Dzień Kobiet w Hospicjum Cordis

Ten poniedziałek nie był taki jak inne…przez większość z nas znienawidzone. Bo weekend się skończył i kolejny przyjdzie dopiero za kilka dni. Bo trzeba wcześnie wstać i pójść do pracy lub zaprowadzić dzieci do przedszkola. Od samego rana, na ulicach widzieliśmy panów śpiesznie podążających z kwiatami w ręku. Lub pary, które mimo pandemii, postanowiły wyrwać się na romantyczny spacer.
Na spacer, jak co dzień, wyszły też pewne panie: Gizela, Filutka, Milutka, Rózia i Różka. Od lat tak czynią po przebudzeniu. Spacerują przez wiele godzin, póki się nie zmęczą. Tym razem jednak musiały zrobić sobie przerwę. Całkiem przyjemną, bo poświęconą na…manicure i pedicure. A co, Dzień Kobiet przecież jest!
– W naszym pięknym ogrodzie od kilku lat mieszkają różne zwierzęta. Prócz kózek, mamy też żółwie czy daniele. Ich obecność daje naszym podopiecznym namiastkę tego, co musieli zostawić na zewnątrz. Dzięki tej „normalności” czują się lepiej. Wiemy to, towarzysząc im podczas tych chwil wytchnienia – mówi psycholog hospicyjny.
Do stada kózek, na którego czele stoi jeden samiec – Alwin, przyjechał weterynarz, który zadbał o ich racice. Przydomowe spa trwało chwilę, bo to dość precyzyjna pielęgnacja. Prócz niej nasze drogie „panie” otrzymały drobny, smakowity upominek z okazji kobiecego święta.
– Po obiedzie natomiast przyszykowaliśmy coś specjalnego dla naszych wyjątkowych pań przebywających na oddziale. Prócz personelu, który wystąpił w utworach o tematyce damskiej, jeden z naszych podopiecznych wyrecytował fragmenty swej twórczości – podsumowuje psycholog.
Dzisiejsze wydarzenie było jedną z akcji organizowanych cyklicznie przez placówkę istniejącą już od ponad 30 lat ❤
Wszystkim Paniom składamy najserdeczniejsze życzenia! Życzymy Wam, aby uśmiech gościł na Waszych twarzach tak często jak dziś ❤ ❤ ❤
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=3916969295033650&id=130858396978111